Dumna za to nie jestem z tego,że nie mam weny,dlatego poniżej tekściwo jeszcze z ferii.Egzystowało w bezkresie internetów i czekało aż tu zawitam i jeszcze troche dopracuje. Enjoy!
Po mamie odziedziczyłam urodę i słabość do długowłosych facetów. Mimo,że większość moich zauroczeń nie była ''kudłaczami'' to ten fetysz pozostaje u mnie wyznacznikiem nr. 1,co do wyboru potencjalnego życiowego partnera.
Bo jedno jest pewne: facet z długimi włosami na pewno nie jest normalny.To znaczy,chciałam powiedzieć:na pewno nieprzeciętny. Często taki osobnik płci męskiej pod bujną czupryną może nie ma zbytniego życiowego ogarnięcia,ale za to bujną wyobraźnie,czyli z takim sie nie ponudzisz. A w sercu - duszę romantyka,artysty i ogólnie wrażliwca.
Dobrze by było,jakby do włosów doszły plugi/tunele w uchu,tatuaż na ręce lub szyi. Może słuchać rocka,reggae albo rapu. To ostatnie jest mało prawdopodobne,bo osobnicy z grupy ''JP,słuchamy rapu,zią!'' są na ogół negatywnie do ''kompotów'' nastawieni i za długie włosy można na jakiejś ciemnej dzielni oberwać. Ale to już urodowe dodatki drugiego rzędu,bo nie będę się rozpisywać o glanach i koszulkach Metalicy.
Wyżej opisanego osobnika spotkamy najszybciej na festiwalu typu Jarocin czy Woodstock.Najszybciej nie znaczy jednak najkorzystniej.Dlatego możemy czekać aż taki sam sie przytrafi,np.zapyta o godzinę albo o papierosa. Ewentualnie możemy się rozejrzeć w szkole,na uczelni czy w studenckich obleganych klubach - tym bardziej na eventach typu rockowy koncert. Wtedy można się przewrócić w pogo i czekać aż jakiś przemiły elf wyciągnie pomocną dłoń. Jest jeszcze jedna opcja: można zagadać do takiego na portalu społecznościowym,najlepiej jak się do tego ma jakieś ''mroczne'' profilowe zdjęcie,najlepiej podobne do tego jakie on ma.Jak nie masz ochoty robić sobie owych fotek - pozostaje zdjęcie gitarzysty grupy Kiss albo Kurta Cobaina. Osobiście jednak miłości w internecie szukać nie polecam.Jakiejkolwiek.
Nie polecam też patrzeć na faceta przez pryzmat wyglądu (czego mi zarzucić nie można),jego pieniędzy,pracy czy obiadu który dla Ciebie ugotował. Warto patrzeć na pasję,czas który ma dla Ciebie i poświęcenie dla uczucia,którym Cie darzy.I na słabości. Bo jeśli nie jest w stanie dla ukochanej poświęcić jointa czy piwa z kumplem... to jest to godne zastanowienia. Mi to zastanawianie zajęło dobre kilka miesięcy .
Adekwatnie do dzisiejszego mojego ''wydostania się z klatki'' numer,który odkryłam przed chwilą. Kocham tę synchronizację nastroju z muzyką <3
piosenkę pierwszy raz słucham :)
OdpowiedzUsuńI jak wrażenia? :)
Usuń